Załamanie się rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych było silnym sygnałem dla polskich developerów. Jak wiemy kryzys na rynku wywołały przede wszystkim kredyty udzielane osobom, których zdolność kredytowa nie do końca była jasna. Wprawdzie w Polsce Banki są ostrożniejsze w udzielaniu pożyczek na zakup mieszkania lub budowę domu to niemniej kryzys dosięgnął nie tylko developerów ale również biura obrotu nieruchomościami. Na tak małym rynku jakim jest np: byłe województwo Konińskie obrót nieruchomościami jest zadaniem szczególnie trudnym.
Mieszkania Konin są relatywnie drogie w stosunku do przeciętnych płac na tym terenie. Efektem jest coraz mniejsza liczba udzielanych kredytów. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku próby zbudowania swojej posesji od podstaw. Działki Konin i okolice są na tyle drogie, że coraz mniej ludzi decyduje się na rozpoczęcie budowy. Wbrew logice i trudnościom na rynku lokalnym powstaje coraz więcej biur obrotu nieruchomościami, które chcą ugryź kawałek tortu. Optymizm właścicieli wynika zapewne z faktu, ze miasto Konin wchłania coraz więcej okolicznych miejscowości. W przyszłości wzrośnie zatem zapotrzebowanie na nowe tereny i nieruchomości nie tylko mieszkalne, ale i pod działalność komercyjną.
Nieruchomości
11-24-2009 od admon Zostaw odpowiedź »
Reklama